Przybornik
Logo BIP Herb

BIULETYN INFORMACJI PUBLICZNEJ

BIP Urzędu Miejskiego w Łomży

Protokół nr 33/22 z dnia 21 marca 2022 r.

Posiedzenie Komisji otworzył i obradom przewodniczył Pan Artur Nadolny – Przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej, Rozwoju i Przedsiębiorczości, który po zapoznaniu się z listą obecności stwierdził prawomocność obrad. Poprosił o uwagi do proponowanego porządku posiedzenia (w załączeniu). Postawił wniosek o przesunięcie pkt-u 6 w miejsce pkt-u 4. Członkowie Komisji nie wnieśli innych uwag i w wyniku głosowania 16 głosami za – jednogłośnie przyjęli wniosek Przewodniczącego Komisji. Komisja jednogłośnie przyjęła następujący porządek obrad wraz przyjętą poprawką: 1. Przyjęcie protokołu nr 32/22 z dnia 21 lutego 2022 r. 2. Zaopiniowanie projektu uchwały w sprawie ustalenia Statutu Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Zakład Budżetowy w Łomży druk nr - 830, 830 A. 3. Zaopiniowanie projektu uchwały w sprawie zatwierdzenia regulaminu cmentarzy komunalnych w Łomży. 4. Zaopiniowanie projektu uchwały w sprawie przyjęcia i realizacji „Planu gospodarki niskoemisyjnej dla miasta Łomża do 2030 roku” – druk nr 818, 818 A. 5. Zaopiniowanie projektu uchwały w sprawie zatwierdzenia Wieloletniego Planu Rozwoju i Modernizacji Urządzeń Wodociągowych i Kanalizacyjnych na terenie miasta Łomża w latach 2022-2027 – druk nr 816, 816 A. 6. Zaopiniowanie projektu uchwały w sprawie określenia metody ustalania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi i ustalenia wysokości tej opłaty - druk nr 829, 829 A. 7. Zaopiniowanie projektu uchwały w sprawie zasad i trybu przeprowadzenia konsultacji społecznych w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Łomża. 8. Analiza działań promocyjnych miasta za 2021 rok. 9. Sprawy różne.

Ad. 1

 

            Artur Nadolny -Przewodniczący komisji poprosił o uwagi do protokołu z poprzedniego posiedzenia Komisji.

     Komisja   przyjęła protokół nr 32/22 z dnia 21 lutego 2022 r. bez uwag.

 

 

Ad. 2

 

            Artur Nadolny - Przewodniczący Komisji otworzył dyskusję na temat ustalenia Statutu Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Zakład Budżetowy w Łomży (wniosek i projekt uchwały w załączeniu).

            Głosów w dyskusji nie zgłoszono.

            Komisja, w wyniku głosowania   11 głosami za, przy 3 głosach przeciw i braku głosów wstrzymujących, pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały określony drukiem nr 830 A.

 

Ad. 3

 

Artur Nadolny -Przewodniczący Komisji otworzył dyskusję na temat Regulaminu Cmentarzy Komunalnych przy ul. Przykoszarowej i ul. Mikołaja Kopernika w Łomży (wniosek i projekt uchwały w załączeniu).

Radny Tadeusz Kowalewski odnosząc się do załącznika regulaminu dot. zasad przestrzeni pomiędzy poszczególnymi grobami stwierdził, że nie znalazł nigdzie informacji jak to będzie wyglądało w przypadku wchodzenia obmurówką, czy jakimś tam chodnikiem w przejście dla pieszych i dotyczy to cmentarza przy ul. M. Kopernika. Często są takie przypadki, że osoby, które mają przy alejka, wchodzą w alejki i jest to nieuporządkowane.

Bernadeta Krynicka – Dyrektor MPGKiM wyjaśniła, że odległości między grobami ustalone są przez Ministra Infrastruktury i one nie mogą być mniejsze niż 50 cm. Jeżeli chodzi o odległość od alejek, to cmentarz przy ul. Kopernika jest cmentarzem już zagospodarowanym i do wykorzystania są tylko groby, które ulegną likwidacji lub są dochówki więc nie możemy ingerować w strukturę i przesuwanie grobów wchodzić, ponieważ groby mają swojego właściciela i jeżeli poprzedni administrator pozwolił na takie usytuowanie grobów, to my już nic nie możemy zrobić. Regulamin cmentarzy jest po to, aby teraz, odkąd MPGKiM jest administratorem cmentarza, wszystko było w ładzie, porządku i wg rozporządzenia Ministra Infrastruktury i też projektu budowlanego cmentarza.

Radny Tadeusz Kowalewski stwierdził, że w związku z tym, że nie wszyscy znają dokładnie rozporządzenie ministra i czy nie warto by było dopisać takiego punktu gdzieś tam przy okazji odstępów między grobami, żeby to było jasne i wyraźne.

Bernadeta Krynicka – Dyrektor MPGKiM wyjaśniła, że w regulaminie nie powinno być zapisów ustawy. Na końcu dokumentu jest napisane, że jest ustawa o cmentarzach, do tego są akty wykonawcze i wszystko w tych aktach wykonawczych jest. Wszelkie wątpliwości i pytania można kierować do MPGKiM i będą udzielane odpowiedzi. Dodała, że nie widzi potrzeby, żeby w regulaminie tak dokładnie wszystko umieszczać.

Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta uspokoił Pana radnego, jeżeli chodzi o nowy cmentarz, czyli ten przy ul. Przykoszarowej, wszystkie miejsca są wyznaczane przez administratora cmentarza, więc MPGKiM wyznaczy co do centymetra teren pod grób i odległości na pewno będą zachowane. Jeżeli chodzi o stary cmentarz przy ul. Kopernika w 4/5 jest to cmentarz zarządzany przez parafię, więc wpływu na działania tego cmentarza nie mamy, a w tej części administrowanej przez MPGKiM, będziemy starać się to porządkować w wymiarze przestrzeni, która jest już zagospodarowana. Korzystając z obecności przedstawicieli mediów na posiedzeniu Komisji stwierdził, że ta nagonka na miasto, na Prezydenta z racji tej, że nie było alejek, właściwego dojścia, była dalece nieuprawniona, bo stan tych ścieżek i dbanie o to, aby było tam dojście suchą nogą był w obowiązkach administratora. Z tego m.in. powodu, że to się nie działo, nie było właściwego administrowania, czy też zarządzania przestrzenią cmentarza, było wiele uwag, nastąpiła zmiana administratora cmentarza. Efekty zmiany na pewno już są widoczne, a ci, którzy nie widza, w niedługim okresie zobaczą.

Radny Andrzej Podsiadło stwierdził, że ma nadzieję, iż po przyjęciu w administrację cmentarza będzie należyty porządek szczególnie na cmentarzu przy ul. Kopernika. Na cmentarzu komunalnym jest bałagan, groby „wchodzą” w alejki, jak kto chce tak jeździ po cmentarzu. Brama wjazdowa była remontowana 2-3 lata temu, a w tej chwili jest odrapana, zniszczona z jednej i z drugiej strony. Wg niego brama powinna być zamknięta i to towarzystwo, które wjeżdża tam, żeby zarabiać trzymać krótko. To samo dotyczy kaplicy. Kilkakrotnie dzwonił do poprzedniego administratora w sprawie kaplicy, bo krótko mówiąc z kaplicy zrobiło się takie wc cmentarne. W tej chwili krata jest, ale kto chce, to różne rzeczy wrzuca i jest tam bałagan. Bardzo się cieszy, że będzie nowy administrator i będzie rzeczywiście tak, jak cmentarz.

Bernadeta Krynicka – Dyrektor MPGKiM stwierdziła, że brama na cmentarzu przy ul. M. Kopernika jest to zabytkowa brama. MPGKiM wystosowało pismo odnośnie naprawy tej bramy, ponieważ jest ona zepsuta i nie można jej zamknąć. Na cmentarzu przy ul. Przykoszarowej wszystkie bramy są pozamykane. Każdy wjazd na cmentarz jest pod kontrolą MPGKiM i jest możliwy po zgłoszeniu i wniesieniu opłaty. Dużo firm kamieniarskich wcześniej nie uiszczało opłat i teraz są zdziwieni, że bramy są pozamykane. Pracujemy nad tym, żeby naprawić bramę na cmentarzu przy ul. Kopernika i również ją zamknąć. W momencie, kiedy brama będzie zamknięta i będziemy ją otwierać wtedy, kiedy będzie to potrzebne, to będziemy wiedzieli kto tę bramę zepsuł. Do tej pory nie było żadnej kontroli. Zapewniła, że o wszystkim myślą i czekają na sesję Rady Miejskiej, gdzie będzie procedowana uchwała w sprawie przekazania pieniędzy na pojemniki na odpady, dzięki którym będzie możliwa segregacja. Segregacja prowadzona jest już w tej chwili, odzyskujemy szkło, plastik.

Radny Tadeusz Kowalewski zwrócił uwagę, że w regulaminie określone są godziny otwarcia cmentarza. Niedziela jest wyjęta i rozumie dlaczego. Spotkał się wielokrotnie z przypadkami, że są pochówki również w niedzielę po południu. Czy będzie taka możliwość, ponieważ takie wyjątkowe , ale uzasadnione przypadki się zdarzają. Ponadto, czy przy wejściach są informacje odnośnie administratora cmentarzy i w jakich godzinach funkcjonuje oraz gdzie będzie miała siedzibę administracja cmentarzy.

Bernadeta Krynicka – Dyrektor MPGKiM wyjaśniła, że cmentarz dla osób odwiedzających czynny jest codziennie, całą dobę. Zamknięta jest brama i w cenniku opłat przyjętym zarządzeniem Prezydenta Miasta jest taki punkt, że można bramę otworzyć nawet w niedzielę tylko jest dodatkowa opłata, w sobotę 50 %, w niedzielę 100 %. Administracja cmentarza będzie mieściła się przy ul. Akademickiej 22, ponieważ każdy dodatkowy punkt, to jest dodatkowy etat, a zakład nie może sobie na to pozwolić.

Radny Dariusz Domasiewicz zwrócił uwagę, że pojawił się już pierwszy koszt w postaci pojemników i to jest kwota 153 tys. zł. Poprosił Panią Dyrektor i odpowiedź, jakich jeszcze Pani Dyrektor spodziewa się wydatków w tym roku w związku z administracją cmentarza. Ponadto czy zostaną zatrudnione nowe osoby i ile, czy będzie to realizowane w ramach pracowników, którzy są. Dodał, że było kilka interpelacje, na które Pani Dyrektor nie potrafiła odpowiedzieć ile będzie to kosztowało. Wiemy, ile kosztowało to poprzedniego administratora, ale chcielibyśmy poznać kwotę administrowania cmentarzem przez zakład budżetowy, żeby wiedzieć czego się spodziewać.

Bernadeta Krynicka – Dyrektor MPGKiM stwierdziła, że umiałaby odpowiedzieć na interpelacje, ale one do niej nie dotarły. Kwota na zakup dużych pojemników musi iść z budżetu miasta, bo to jest trwały środek. Dopiero zaczynamy, więc wiadomo, że ten start musi być i te 153 tys. zł, to na razie będzie tyle. Myśli, że taką kwotę jaką by otrzymał Pan Marczyk na administrowanie, im na ten dzisiejszy czas wystarczy, a w związku z tym, że będą dbali o to, że ten cennik, który został przyjęty zarządzeniem Prezydenta, będzie respektowany i będziemy w tym momencie zarabiać na inwestowanie na tym cmentarzu. Jest to solidna, skrupulatna praca zakładu budżetowego, która doprowadzi do tego, że miasto będzie jak najmniej dokładało do cmentarza. Jeżeli chodzi o zatrudnienie wyjaśniła, że do tej pory nie było żadnych zatrudnień, ponieważ najpierw musimy zobaczyć jak to będzie wyglądało, czy będą potrzebne nam etaty. Na dzisiaj nie ma zamiaru nikogo zatrudniać, na razie zakład daje radę. Dodała, że został zakupiony program i już w tej chwili tworzona jest elektroniczna księga cmentarna i będzie i papierowa i elektroniczna księga cmentarna, oczywiście z tych pieniędzy, które MPGKiM dostało na administrowanie cmentarzem. Będzie internetowa wyszukiwarka grobów, będzie wykonana inwentaryzacja całego cmentarza, każdy pomnik będzie sfotografowany i od końca lipca, początku sierpnia będzie można robić spacer on-line z każdego miejsca na ziemi. Na ul. Kopernika w części parafialnej program grobonet działa od 20 lat i na razie zostawiamy tę część komunalną, a skupiamy się na cmentarzu przy ul. Przykoszarowej. Myśli, że na te inwestycje, które trzeba będzie wykonać na cmentarzu, będziemy zarabiać z tego co możliwe i w ten sposób ratować budżet miasta, a przede wszystkim dbać o wygląd cmentarza.

Radny Zbigniew Prosiński odnosząc się do wypowiedzi Pani Dyrektor, która stwierdziła, że interpelacje do niej nie dotarły poprosił Pana Prezydenta o wyjaśnienie, dlaczego nie dotarły. Zwrócił uwagę, że były co najmniej 2 interpelacje.

Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że Pan radny Prosiński otrzymał odpowiedź na interpelację, że miasto szacuje te same środki, które miało przeznaczyć administrowanie przewidziane dla Pana Marczyka i trudno szacować jakiekolwiek kwoty i jak radni słyszeli nie są planowane. Ma nadzieje, że nic się nie wydarzy i jak Pani Dyrektor powiedziała w ramach zarządzania, administrowania cmentarzem, gospodarność będzie również w tym wymiarze, że spośród tych środków, które będzie MPGKiM otrzymywało z miasta i tych, które będzie otrzymywało za wykonywanie usług, środki będą oszczędzane na sprzątanie, wykonywanie alejek i drobnych spraw remontowo-porządkowych. Jest przekonany, że ostatecznie wyjdzie to dla miasta korzystniej, a na pewno lepiej.

Radny Zbigniew Prosiński wyjaśnił, że odpowiedź, którą dostał, to tak naprawdę były przeprosiny za to, że nie było odpowiedzi. Dlatego dziwi go to, że Pani Dyrektor twierdzi, że nie otrzymała tej interpelacji. Być może gdyby Pan Prezydent przesłał interpelacje do Pani Dyrektor, to ta odpowiedź by była, bo być może Pani Dyrektor to policzyła. Pytał o konkretne rzeczy, a nie jakieś ogólnikowe, o których w tej chwili mówi Pan Prezydent.

Bernadeta Krynicka – Dyrektor MPGKiM stwierdziła, że nie dostała tej interpelacji, bo nie było takiej potrzeby. Na takim etapie, na jakim jest MPGKiM, gdzie dopiero dowiemy się po tym roku ile w rzeczywistości jest śmieci na cmentarzu i jakie kwoty wyjdą, to dowiemy się na koniec roku tak naprawdę. Dostaliśmy tyle, ile Rada zabezpieczyła na administrowanie cmentarzem plus to, co będzie na pojemniki na śmieci. Zawsze jest gotowa przyjść na posiedzenie Komisji i odpowiadać na wszystkie pytania radnych ze szczegółami.

Radny Zbigniew Prosiński zauważył, że Pani Dyrektor też była radną i wie na czym polega instytucja interpelacji. Dlatego też dziwi go to, co Pani Dyrektor mówi. Dziwi go również to, że Pani Dyrektor tej interpelacji nie otrzymała, a teraz opowiada mu takie rzeczy. Pomija już fakt, że Pani Dyrektor mówi, że rzuciliście się w jakąś działalność na oślep i zobaczymy jak będzie. Poprosił o odpowiedź, czy była kalkulacja, czy bez żadnej kalkulacji, bez żadnego przygotowania, a jeżeli kalkulacja była, to dlaczego nie została mu przedstawiona.

            Bernadeta Krynicka – Dyrektor MPGKiM uważa, że jeżeli Panu Marczykowi opłacało się administrować cmentarzem, to tym bardziej będzie się opłacało zakładowi budżetowemu. Dodała, że interpelacje składa się po to, aby rosła liczba interpelacji złożonych i PR na przyszłe wybory. Była radną i wie o co chodzi z interpelacjami. Odbywa to się tak, że radni piszą interpelacje i ktoś musi na nie odpowiedzieć, ktoś musi siedzieć nad tym i przygotowywać odpowiedź na interpelację zamiast pracować. To jest czas, za który ona płaci też. Im więcej interpelacji, tym więcej ludzi bezsensownie siedzi i traci czas na odpisywanie. Można ją zaprosić i można rozmawiać.

            Radny Zbigniew Prosiński zwracając się do Pani Dyrektor stwierdził, że Pani Dyrektor wie, kto jej płaci i czyimi pieniędzmi Pani Dyrektor płaci. Wie również kto płaci jego dietę. Dodał, że Pani Dyrektor żadnej odpowiedzi nie udzieliła i już nie będzie pytał więcej, bo jego teoria wydaje się prawdziwa. Na temat tego, komu się bardziej opłaca, też nie będzie robił wykładu, bo za takie wykłady to trzeba płacić grube pieniądze i zobaczymy komu to będzie się opłacało.

            Radny Dariusz Domasiewicz odnosząc się do wypowiedzi Pani Dyrektor dot. interpelacji stwierdził, że interpelacje są m.in. po to, abyśmy wiedzieli, w jego ocenie, na co w mieście trwonione są pieniądze. Mamy dzisiaj w porządku obrad punkt dot. promocji, gdzie miasto wydaje po 600 tys. zł na promowanie nie wiadomo czego, bo z tej promocji niewiele wynika. Radni po to są, żeby pilnować finansów miasta.

            Artur Nadolny - Przewodniczący Komisji odnosząc się do interpelacji stwierdził, że radni składają interpelację w imieniu mieszkańców i oczekują odpowiedzi w imieniu mieszkańców. Zapewnił, że nikt tu sobie reklamy i PR-u nie robi tym bardziej, że te odpowiedzi na interpelacje czytają tylko radni.

            Więcej głosów w dyskusji nie zgłoszono.

            Komisja, w wyniku głosowania 10 głosami za, przy 2 głosach przeciw i 2 głosach wstrzymujących, pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały, określony drukiem nr 832 A.

 

Ad. 4

 

            Wojciech Kusek -przedstawiciel firmy Atmoterm S.A. Opole  przedstawił „Plan gospodarki niskoemisyjnej dla miasta Łomża do 2030 roku”.

            Artur Nadolny - Przewodniczący Komisji otworzył dyskusję.

            Radny Tadeusz Kowalewski stwierdził, że nie zauważył w programie zakładów, które bezpośrednio wpływają na emisję, a które znajdują się wokół Łomży. Myśli tutaj o mleczarni i innych zakładach, które są nie w samym mieście, a w najbliższym sąsiedztwie miasta.

            Wojciech Kusek - przedstawiciel firmy Atmoterm S.A. Opole stwierdził, że biorą pod uwagę wszystkie zakłady, ponieważ bazują na danych ogólnych. Są skupieni na tym, aby przeanalizować dokładnie zużycie energii w poszczególnych sektorach. Niestety, w związku z tym, że jest to dokument strategiczny, nigdy nie wskazują z nazwy konkretnych przedsiębiorstw, czy spółek, które działają na danym terenie. Starają się tego unikać i przedstawiają poszczególne inwestycje jako interesariuszy, które mogą wpisywać się w osiąganie poszczególnych celów, natomiast nie przedstawiają informacji ile, który zakład zużywa energii.

            Radny Tadeusz Kowalewski stwierdził, że największym producentem zanieczyszczenia powietrza są gospodarstwa domowe jednorodzinne, bo jest ich bardzo dużo w naszym mieście. Czy w związku z tym autorzy programu potrafią wyodrębnić to w ramach budynków mieszkalnych.

            Wojciech Kusek - przedstawiciel firmy Atmoterm S.A. Opole wyjaśnił, że wyniki bazują i na tym i na tym. To nie da się wyodrębnić, ponieważ informacja jakie jest zużycie w poszczególnych budynkach też płyną z inwentaryzacji niskiej emisji, która miasto Łomża ma wykonaną. Dane na tym bazują, natomiast w zakresie planu gospodarki niskoemisyjnej sektor mieszkaniowy traktowany jest jako jeden pomiędzy innymi tj. transportem, handlem, przemysłem itd. Dodał, że generalnie plan gospodarki niskoemisyjnej przed 24 lutego jak i po 24 lutego stawia na rozwój źródeł odnawialnych. Przede wszystkim skupiają się na tym, aby szukać oszczędności poprzez poprawę efektywności energetycznej, poprzez wzrost udziału w ogólnym zużycia energii pochodzących z odnawialnych źródeł energii. Plan gospodarki niskoemisyjnej również, chociaż bardziej bazuje na zużyciu energii i odnosi się do emisji dwutlenku węgla, również porusza kwestię związaną z poprawa jakości powietrza i w zakresie tych rozproszonych źródeł niskiej mocy, niskosprawnych często źródeł energii wykorzystywanych na cele grzewcze tzw. kopciuchów, również odpowiada na to poprzez zaplanowanie działań w przyszłości, które mają być prowadzone, aby zmierzać do poprawy jakości powietrza. Natomiast sam plan gospodarki niskoemisyjnej wskazuje jakie są nośniki, analizuje ile mamy zużycia poszczególnych paliw, wskazuje co można zrobić, żeby te cele redukcji przede wszystkim dwutlenku węgla, poprawę efektywności energetycznej, zwiększenie udziału wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych i jak do tego dążyć.

            Radny Andrzej Podsiadło stwierdził, że w zasadzie sytuacja jest cały czas, jeżeli chodzi o jakość powietrza, bardzo zła. Śledził to przez wiele lat i miesięcy do tyłu i zniesmaczony tym tematem brzydkiego powietrza w Łomży, że przestał interweniować, bo to jest walka z wiatrakami. Jeżeli nie będzie edukacji w tym zakresie w szkołach, przedszkolach, to będziemy tylko akceptowali, bądź odrzucali raporty, które robi firma zewnętrzna, a tak naprawdę nic się w tym mieście nie poprawi. Gdyby straż miejska miała pełne zatrudnienie, to można wymagać od tych ludzi. Straż miejska nie posiada żadnych narzędzi, które mogłyby pomóc mieszkańcom w tym zakresie. Sami radni lekceważyli to przez wiele miesięcy, bo nie należy kupować smogobusa, nie potrzebna jest Komisja Środowiska. Uważa, że wiele jest rozmów na ten temat, ale mało jest konkretów.

            Artur Nadolny - Przewodniczący Komisji stwierdził, że wyraża swoje zdziwienie dlaczego nie ma tych narzędzi do kontroli, bo przecież 2 lata temu był obiecany smogobus i do dnia dzisiejszego go nie ma. Smogobus pełniłby rolę straszaka, a mieszkańcy mieliby świadomość, że mogą zostać ukarani jeżeli będą palili nie tym, czym powinni. Z tego co pamięta to smogobus kosztował 600 tys. zł czyli to, co wydano na cele promocyjne.

            Radny Zbigniew Prosiński stwierdził, że dzięki Bogu, że tego smogobusa miasto nie kupiło, bo jak wielokrotnie powtarzał to nie jest narzędzie, które nas wyleczy, a w dzisiejszych czasach wiemy co się dzieje. Sytuacja jest zupełnie inna, niż miesiąc temu. Najlepiej by było, żeby powietrze było jak najczystsze, ale poprosił Pana Przewodniczącego, aby nie lobbował zakupu smogobusa, ponieważ będą to wyrzucone pieniądze. Uważa, że lepiej kilka pieców wymienić, niż kupować smogobus.

            Radny Tadeusz Kowalewski poprosił o informację jaki był koszt tego projektu i czy w ramach kosztów projektu są również ewentualne zmiany tzw. ewaluacyjne następujące po np. 2- 3 latach i w jakiej będą wysokości.

            Wojciech Kusek - przedstawiciel firmy Atmoterm S.A. Opole stwierdził, że jeżeli chodzi o koszt wykonania tego projektu, to był to projekt 6-miesięczny, obejmujący opracowanie trzech dokumentów. Oprócz samej aktualizacji gospodarki nieskoemisyjnej był jeszcze raport z implementacji poprzedniego dokumentu oraz opracowanie prognozy oddziaływania na środowisko. Łączna kwota z umowy to 53 tys. zł netto. Co do ewaluacji i oceny jest przewidziany w dokumencie cały rozdział, który opisuje sposób dążenia do osiągania poszczególnych zakładanych celów, wynikających z planu gospodarki niskoemisyjnej, w rozłożeniu na kolejne lata, aż do 2030 roku.

            Więcej głosów w dyskusji nie zgłoszono.

            Komisja, w wyniku głosowania 8 głosami za, przy braku głosów przeciw i 5 głosach wstrzymujących, pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały określony drukiem nr 818 A   (wniosek i projekt uchwały w załączeniu).

           

Ad. 5

 

            Mariusz Konopka - Prezes Zarządu MPWiK Sp. z o.o. przedstawił projekt uchwały w sprawie zatwierdzenia Wieloletniego Planu Rozwoju i Modernizacji Urządzeń Wodociągowych i Kanalizacyjnych na terenie miasta Łomża w latach 2022-2027 (w załączeniu).

            Artur Nadolny - Przewodniczący Komisji otworzył dyskusję.

            Głosów w dyskusji na temat Wieloletniego Planu Rozwoju i Modernizacji Urządzeń Wodociągowych i Kanalizacyjnych na terenie miasta Łomża w latach 2022-2027.

            Komisja, w wyniku głosowania 12 głosami za – jednogłośnie, pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały, określony drukiem nr 816 A.

 

Ad. 6

 

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta przedstawił wniosek i projekt uchwały w sprawie określenia metody ustalania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi i ustalenia wysokości tej opłaty (w załączeniu).

            Artur Nadolny - Przewodniczący Komisji otworzył dyskusję. Zwrócił uwagę, że złożonych deklaracji było 48.723 oraz, że mamy podpisane porozumienie z miastem Kolno i gminą Piątnica, a cena na bramie dla Kolna i Piątnicy nie wzrosła, pozostaje na takim poziomie jak ma Łomża. Rozumie, że cena na bramie dla innych samorządów jest większa, bo też tam wliczona jest obsługa systemu ZGO. Jeżeli podniesiemy dla innych gmin, które nie są w porozumieniu, to niezrozumiałe, że oni będą opłacać koszty stałe, a jeżeli tego nie zrobimy dla gmin z porozumieniem, to oni nie płacą tych kosztów stałych, a za nich ponoszą to mieszkańcy Łomży w wyniku zwiększonej opłaty za śmieci. Piątnica i Kolno nie zrzucają się obsługę ZGO. Poprosił o wyjaśnienie, czy dobrze to rozumie.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że nie wie, czy dobrze rozumie to, co Pan Przewodniczący próbuje powiedzieć. Generalnie w koszcie wszystkich frakcji śmieci, które są w taryfie określonej przez ZGO zawierają się wszystkie koszty, które spółka ponosi, więc czy one są z taryfy pierwszej, która dotyczy miasta Łomży, czy też dwóch gmin, czy drugiej taryfy, która dotyczy pozostałych gmin, tamte pozycje składowymi są.

            Artur Nadolny - Przewodniczący Komisji zgodził się, ale zauważył, że obsługa systemu ze względu, że są większe koszty pracownicze itd., wzrosła, a taryfa dla gmin z porozumienia nie wzrosła. Wzrosła natomiast dla mieszkańców miasta, którzy muszą 7-8 zł zapłacić więcej za śmieci.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta wyjaśnił, że w naszym kalkulatorze cenowym bierzemy tylko pod uwagę tę pozycję, te faktury, które my płacimy jako miasto. Mówi o koszcie administracji i ogólnie nazywa to w tej pozycji zawiera się funkcjonowanie PSZOK-u i funkcjonowanie administracji tutaj w urzędzie, czyli tych wszystkich pracowników, którzy są zatrudnieni do deklaracji śmieciowych, do ich pozyskiwania, analizowania. Są to pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej. Są tez osoby kontrolujące ten system i edukacja ekologiczna. W sumie jest to niewielka pozycja w całym tym koszcie gospodarowania odpadami i to ma na myśli mówiąc o administracji. Nie mówi o administracji ZGO.

            Radny Andrzej Grzymała stwierdził, „że został wykonany przetarg na wywóz śmieci i z tego przetargu wychodzi, że musimy podnieść o tyle cenę wywozu śmieci w gospodarstwa jednorodzinnych i wielorodzinnych. Poprosił o wyjaśnienie czy to, ile kosztuje na bramie, to nie ma nic wspólnego z podniesieniem ceny.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że oczywiście, że ma. Staramy się i to jest Państwa radnych wolą i wolą wnioskodawców, aby naruszać tę delikatną materię i proponować podwyżki. Wiemy jak w poprzednich latach trudno było przeprocedować podwyżkę, więc z tego doświadczenia wyciągamy taki wniosek, aby robić to jak najrzadziej. Mamy ten cykl, czyli kluczowy cykl to jest okres trwania przetargu na odbiór śmieci. Wtedy było 3 lata i teraz mamy 3 lata. Zawsze przetarg jest droższy, ale w między czasie, czyli od stycznia ubiegłego roku była też podwyżka na przysłowiowej bramie w ZGO. Ta podwyżka nie była korygowana, czyli nie było podniesienia stawek podatku śmieciowego dla mieszkańców, nie robiliśmy tego. Ponosząc większe koszty, za ubiegły rok wygenerował się deficyt, czyli dziura, minus, który trzeba uzupełnić, który trzeba pokryć, więc w tym znaczeniu ta przysłowiowa brama ma wpływ na wysokość tej podwyżki. Mamy koszty stałe na tej bramie, mamy nowy przetarg na odbiór śmieci no i koszty administracji, o których wspominał wcześniej.

            Radny Andrzej Grzymała stwierdził, „że chodzi mu o to, że był przetarg na odbiór śmieci, wygrała firma Pana Marczyka i my musimy zapłacić za wywóz tych śmieci jako poszczególni mieszkańcy i o tyle ma być podwyższona cena śmieci, bo inaczej to się nam nie zrównoważy z wywozem. Naprawdę to nie interesują go inne gminy, tylko interesuje go Ja, jako mieszkaniec miasta i inni też, jako mieszkańcy miasta. Inne gminy jak chcą, to niech płacą więcej, czy mniej na bramie jeśli firma, która prowadzi przyjmowanie śmieci da radę z tego się rozliczyć”.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że na pewno wszyscy chcemy jak najrzadziej i jak najmniej dokonywać podwyżek czegokolwiek, podatków, czy też tych opłat śmieciowych. Natomiast czasy takie, że z roku na rok rzeczywiście wszystko drożeje i to ma wpływ na koszty funkcjonowania spółki, na koszty funkcjonowania firmy, która odbiera śmieci. Stąd też mamy sytuacje taką, że za każdym nowym otwarciem kolejnych przetargów mamy droższe ceny, coraz wyższe. Gdybyśmy w zeszłym roku, w styczniu, podnieśli opłaty śmieciowe reagując na podwyżkę na bramie, to w tym roku też mielibyśmy konieczność podwyżki, ale byłaby ona mniejsza. To, że chcemy te podwyżki robić jak najrzadziej, to powoduje, że mamy nie 4 zł podwyżki proponowanej, tylko mamy tych złotych 7, czy 8 i takie to ma znaczenie. Nie dokonanie tych zmian w podatku śmieciowym nie zabezpieczy nam środków na podpisane umowy z Panem Marczykiem, co słusznie zauważył Pan radny i od 1 kwietnia jest ryzyko, że nie będzie komu odbierać śmieci.

            Radny Dariusz Domasiewicz odnosząc się do porozumień stwierdził, że te porozumienia spowodowały to, że miasto Kolno i gmina Piątnica zapłacą stawki takie, jak Łomża. Tym samym spółka pozbawiła się dodatkowego, powiedzmy 20 %, przychodu. Tak, czy nie ? Poprosił od odpowiedź.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że odpowiadając matematycznie, oczywiście jest to zmniejszenie przychodów spółki, ale o ile pamięta radni optowali, aby te porozumienia rozszerzać poprzez inne gminy i nie rozumie do czego Pan radny dąży.

            Radny Dariusz Domasiewicz stwierdził, że to właśnie powoduje, że te 20 % trzeba załatać kosztem pozostałych gmin, a te pieniądze mogłyby służyć rozwojowi tej spółki. To są właśnie takie działania, które zamiast nasza spółkę wspomóc finansowo i rozwijać, to stawia się w takiej sytuacji, że jakoś tam sobie poradźcie. Wg niego jest to błąd, za który nie tylko w tym roku stracimy te 20 %, ale będziemy tracić w kolejnych latach jeżeli takie warunki zostały przyjęte.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta nie zgodził się z wypowiedzią radnego Domasiewicza, ponieważ stawki, które zostały przyjęte przez Prezydenta, które będą obowiązywały, absolutnie uwzględniają kalkulację tej sytuacji, czyli 3 gmin, które bazują na jednej taryfie i pozostałych, które bazują na taryfie drugiej i na pewno nie ma żadnego uszczerbku i przeniesienia kosztów na mieszkańców miasta Łomża.

            Radny Zbigniew Prosiński stwierdził, że chciałby uzyskać informację, ile spółka sprzedała surowców w poprzednim roku i czy wzięto pod uwagę możliwość jaką daje ustawa, żeby te koszty systemu dla mieszkańców Łomży, pomniejszyć o dochody uzyskane z towaru, który dostarczyli mieszkańcy i za który zapłacili. Zwracając się do Prezydenta Garlickiego poprosił o wyjaśnienie, dlaczego Pan Prezydent nie przesłał wcześniej radnym tego kalkulatora, bo dzisiaj będzie ciężko wypracować cokolwiek. Można było przyjść z jakąś propozycją, a przynajmniej mieć wiedzę jak to obsługiwać.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta poinformował, że tydzień temu było spotkanie, na które zapraszał, aby o tym rozmawiać, dyskutować zresztą jego intencją, wyrażoną do Pana Przewodniczącego było to, aby tych spotkań odbyło się więcej. Nie tyle gotowych projektów, a spotkać i rozmów, bo uważał, że efektem tychże spotkań właśnie byłby ten ostateczny projekt uchwały. Na to liczył, no niestety przeliczył się. Nie było to możliwe. Żałuje, że Pana radnego Prosińskiego nie było na tym spotkaniu, bo mógł tym kalkulatorem się pobawić.

            Radny Zbigniew Prosiński wyjaśnił, że jego adres mailowy nie zmienił się od trzech kadencji i chyba nie było kłopotem dla Pana Prezydenta, żeby tego maila do niego wysłać. Z tego, co wie to radni otrzymali zaproszenie na posiedzenie Komisji Gospodarki Komunalnej, które zostało odwołane, a powody odwołania posiedzenia Pan Przewodniczący Komisji podał, także nie ma sobie nic do zarzucenia. Poprosił o odpowiedź na jego pytania.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że nie ma nic do zarzucenia ani Panu radnemu Prosińskiego, ani sobie. Przed chwilą wyjaśnił jak to się odbyło wg jego oceny. Myśli, że gdyby Pan radny sięgnął do archiwum to ten cały kalkulator by znalazł, tylko inne pozycje do wbicia.

            Jan Perkowski – Prezes Zarządu ZGO Sp. z o.o. poinformował, że w roku 2020 ilość odpadów, które poszły do sprzedaży, to było 4.098 ton na łączną kwotę 1.299.209,28 zł. W roku 2021 roku tych wysortowanych odpadów, sprzedanych przez spółkę było 5.045 na kwotę 3.397.037 zł. Stwierdził następnie, że właścicielem spółki jest Prezydent Miasta i to on decyduje w jakiej formie dopłaci do spółki lub odbierze pieniądze. Zazwyczaj odbywa się to na zasadzie dywidendy. Każda spółka miejska, czy właścicielska ma tę możliwość. Przychód z tych odpadów wzrasta, dzięki temu, że mamy nową sortownię i lepsze możliwości.

            Radny Tadeusz Kowalewski poprosił o wyjaśnienie, czy w projekcie podtrzymane są rabaty za tzw. kompostownik i czy ta kalkulacja cen również wiąże się ze zmiennymi cenami paliw i czy są ewentualnie projektowane innego rodzaju zmiany opłat w związku ze zmianami cen paliw, które mogą nastąpić w tym roku – podwyżki bądź obniżki.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że za kompostowniki cena wynosi 2 zł, a była 1 zł, więc podnosimy tytułem zachęty, aby tych kompostowników było więcej. Druga ważną rzeczą jest, to co wcześniej nie było zauważane, czyli kwota ulg, którą zakładaliśmy i stosowaliśmy z tytułu niskiego dochodu, czy karty dużej rodziny i to była kwota 27 tys. zł. Ostatecznie okazało się, że ta kwota w ostatnim roku wyniosła 300 tys. zł, więc coraz więcej ludzi korzysta z przysługujących im uprawnień no i należy się cieszyć, że korzystają, natomiast skutek tego dla przedsięwzięcia jest taki, że jest mniej pieniędzy w systemie. Odnosząc się do cen paliw wyjaśnił, że ma zapewnienie Prezydenta, że żadnych podwyżek na bramie w tym roku dla miasta nie będzie i może to zadeklarować na ten rok, natomiast nie ośmieli się deklarować dalej. Jeżeli chodzi o przetarg na odbiór odpadów, to został on ogłoszony w grudniu, a otwarty 18 stycznia. Dwie firmy złożyły oferty i cena, która jest , jest ofertą złożona 18 stycznia i wobec tych szalejących cen paliw, jest ryzyko, że to nie miasto nie będzie chciało podpisać umowy, co firma i będziemy mieli ten sam problem, czyli brak odbioru śmieci od 1 kwietnia. Dodał, że w żadnej z tych umów nie ma takiego parametru, który by reagował w sposób automatyczny na podwyżki cen paliw.

            Artur Nadolny - Przewodniczący Komisji wyjaśnił, że faktycznie były spotkania dotyczące opłat za śmieci. Do pierwszego spotkania nie doszło, ponieważ nasza Komisja nie otrzymała materiałów i żałuje, że nie doszło do tego spotkania, bo jeszcze później w przesłanych materiałach ta kwota podwyżki opiewała podwyżkę o 6 zł, a za tydzień o 7-8 zł.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że zaproponowane stawki w strefie jednorodzinnej z 22 zł na 30 zł i wielorodzinnej z 16 zł na 23 zł są ich propozycją. Przedstawiając wyliczenia po wprowadzeniu tych podwyżek stwierdził, że przy stawce 30 zł na pół miliona jesteśmy na minusie. Natomiast w wielorodzinnej jesteśmy na plusie 816 tys. zł. Jak zrobimy symulację, żeby wyjść na zero, to stawka musiałaby być 36 zł, ale uważa, że byłoby to niesprawiedliwe, bo cyfry nie oddają wszystkiego. Mamy deficyt z zeszłego roku i te dwie strefy, jednorodzinna i wielorodzinna, dają nam taki wynik, ale przy uwzględnieniu minusa z ubiegłego roku mamy i tak jeszcze minus. Generalnie na plus wyjdziemy dopiero w przyszłym roku z taką kwotą, przy założeniu, że nie będzie podwyżek na bramie, ani przez firmę, która będzie odbierała odpady i w roku 2024 jest założenie, że wyjdziemy na zero. Dodał, że zakładano w każdym roku 8 % wzrostu kosztów, a tutaj 5 %. Kalkulują, że te koszty będą rosnąć, bo muszą rosnąć, ale liczymy na to, że w tej postaci w tych kwotach system ostatecznie będzie się bilansował. Wszystkie gminy muszą reagować, bo odbiór kosztuje, przetwarzanie kosztuje z roku na rok coraz więcej. Zaapelował, aby radni analizując tę sytuację, podeszli do tego odpowiedzialnie. To nie jest kwestia Prezydenta, to nie jest kwestia jednego, czy drugiego radnego, to jest kwestia odpowiedzialności za to, że te śmieci, jako zadanie własne miasta, mogło być realizowane.

            Radny Wojciech Michalak stwierdził, że nie wie, czy to nazwać Janosikiem, czy zbójca jakimś, ale 2,5 mln. zł w ciągu 3 lat mieszkańcy zabudowy wielolokalowej mają dopłacić do systemu więcej, niż wynoszą ich koszty i nie wie, gdzie tu jest kwestia tego o czym mówi Pan Prezydent, sprawiedliwości. Jeżeli miałoby być to sprawiedliwie, to skoro są strefy i skoro są koszty, to rozliczamy je w tych strefach tak, jak to powinno być, a w tej chwili mamy sytuacje taką, że w przeciągu 2 lat, ponad 2,5 mln. zł, mieszkańcy zabudowy wielolokalowej wpłaca do systemu więcej, niż zaplanowane są koszty jakie powinni ponieść. Podkreślił, że na cos takiego zgody nie ma.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że jest to przedmiotem dyskusji spotkań jeszcze z poprzedniej kadencji. Temat jest nie do rozstrzygnięcia uważa, bo chcąc to wyrównać, to w strefie jednorodzinnej musielibyśmy ponieść cenę na 36 zł od osoby, co jego zdaniem byłoby niesprawiedliwe. Staraliśmy się pójść kluczem, który był poprzednio przyjęty, aby te koszty były w takich wielkościach zaproponowane. Argumentów i po jednej i po drugiej stronie jest bardzo wiele,   aczkolwiek z roku na rok jest poprawa i to też trzeba doceniać. W wielorodzinnej jest dużo więcej wielkogabarytów, a w jednorodzinnej jak już mają wielkogabaryty, to już sami wywożą. Liczby jednak są takie, jak mówi Pan radny Michalak, natomiast nie uważa, żeby uprawnione takie przemnożenie przez Pana radnego i stwierdzenie, że oto wielorodzinna zabudowa finansuje zabudowę jednorodzinną. Generalnie powinniśmy podjeść do tego tematu zupełnie od nowa i wyznaczyć w mieście system, który po pierwsze uszczelniłby ilość deklaracji, a po drugie umożliwiłby wprowadzenie jednej taryfy dla wszystkich mieszkańców, niezależnie od zabudowy. Jest to jego przekonanie, które na ten moment jest nie do zrealizowania.

            Radny Zbigniew Prosiński stwierdził, że zastanawia się, czy Panowie wierzycie w to, co mówicie. Nie wie dlaczego, od tylu lat jak debatujemy na temat podwyżki za śmieci, bo tam nic się nie zmieniło, nie próbowano tego w jakikolwiek sposób wyprostować i musi, podobnie jak radny Michalak, powiedzieć, że nie zgadza się z tym, żebyśmy finansowali. Rozszczelnienie systemu jest to tylko i wyłącznie Państwa zasługa uchwałą, którą zmieniliście i sposobem naliczania. W poprzednim sposobie naliczania niestety ciężko było gospodarstwo domowe ukryć. Dzisiaj brakuje nam 15 %. Czy Łomża nam się tak wyludniła? Wydaje mu się, że każdy powinien wykazać się jakimś zrozumieniem i tutaj mówi o mieszkańcach, bo jeżeli generuje koszty, to nie ma problemu z tym, żeby te koszty pokryć. Odnośnie uszczelnienia systemu, to przypomniał, że nie raz już proponował, żeby podzielić miasto na więcej stref, co zwiększyłoby konkurencyjność. Ponadto widać by było w jakim sektorze ile tych śmieci powstaje, a także przemówiłoby do mieszkańców i widoczne byłoby to, że jedno osiedle płaci mniej, bo tych śmieci produkuje mniej i lepiej segreguje. Dzisiaj zabudowa wielorodzinna, to jest tak naprawdę teren całego miasta i tutaj nie mamy żadnego porównania, żadnej motywacji. Uważa, że powinniśmy pochylić się nad tym, żeby przy ustalaniu cen było sprawiedliwie, a sprawiedliwie to jest pokrycie kosztów tam, gdzie one powstają. Niech płaci ten, kto konsumuje, a Pan Prezydent wychodzi i proponuje, mówi to w imieniu mieszkańców bloków, żebyśmy dopłacali znów do tego systemu i to są duże pieniądze. Ponadto my tych pieniędzy na osiedlach nie widzimy. Mieszkańcy skarżą się, że w ciągu ul. Zawadzkiej nie ma ani jednego kosza na śmieci, no to gdzie te pieniądze się podziały. Zabudowa wielorodzinna dołożyła miliony do systemu. Nikt nie przyjdzie tego wydzierać, ale wykażcie się i dajcie coś tym mieszkańcom, chociażby pojemnik na śmieci, bo przecież nikt nie żąda nie wiadomo czego poza obniżeniem oczywiście opłat, bo te są za wysokie. Osobiście nie zgodzi się na to, żeby mieszkańcy bloków dokładali.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że prosił o spotkania po to, żeby wydyskutować te sprawy. Nie uważa, że mają wyłączność na wiedzę. Podkreślił, że to jest ich propozycja zarówno stawki, jak i kwestie obniżki. Możemy wprowadzić w kwocie, którą Państwo radni zaproponują, ale trzeba się liczyć z tym, że to będzie zmniejszenie wpływów, które trzeba będzie pokryć stawkami, bo innego rachunku nie ma. Pan radny Prosiński insynuuje tutaj czyjąś winę co do zmiany systemu. Przypomniał, że to był wymóg ustawy, żeby ten system zmienić. Tamten od gospodarstwa przestał funkcjonować i należało go zmienić, a w katalogu do wybory było kilka. To nie on wybrał ten system, to Państwo radni zdecydowali, a przedłożona propozycja była przedmiotem konsensusu. Z tego katalogu możliwości Rada zdecydowała się na ten wariant w takich pozycjach analogicznie, co już od wielu, wielu lat funkcjonuje jeżeli chodzi o podział na strefy i koszty ponoszone przez strefy.   Zależało mu na tych rozmowach, ponieważ jest otwarty na każdą propozycję, ale ostatecznie ten kalkulator odrzucając wychodzą nam te koszty, które trzeba zbilansować. Osobiście jest zwolennikiem innej metody i poszedłby w innym kierunku. Nie jest to możliwe wg jego oceny. Jeżeli Pan radny jest w stanie przekonać do swojego pomysłu większość Rady, to tylko temu przyklaśnie i pomoże skalkulować tak, żeby Pan radny mógł wszystkie dane posiadać. Dodał, że jest to temat trudny, nikt nie chce tych podwyżek wprowadzać, ale wszystko wokół drożeje, jak ceny szaleją, więc nie jest dziwne, że i ta sfera drożeje, a zasada ustawowa jest taka, że to się musi bilansować. Jeżeli nie ma wpływów do budżetu miasta, podatki nie są podnoszone, to jest coraz mniej środków na bieżące potrzeby miasta.

            Radny Zbigniew Prosiński stwierdził, że Pan Prezydent mówi, że system ma się bilansować. Niech on się bilansuje, ale w każdej z zabudów i od tego powinniśmy wyjść, żeby mieszkańcy, którzy mieszkają w danej strefie pokrywali koszty w swojej strefie za śmieci i koszty, które generują. Wie, że droższe jest wywożenie w zabudowie jednorodzinnej, ale to nie jest niczyja wina i ktoś te koszty musi pokryć i najlepiej ten który je tworzy. Jego prośba jest taka, aby wyjść z punktu, gdzie te oba systemy się bilansują, czyli wpływy w jednym i w drugim są pokrywające powstające koszty. Powtórzył, że punktem wyjściowym powinien być bilans w jednej i drugiej zabudowie.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że jest to jakaś propozycja i jeżeli radni to przyjmą, to on się do tego dostosuje. W zabudowie jednorodzinnej trzeba by było podnieść z 22 zł na 36 zł, aby system się bilansował, a w wielorodzinnej z 16 zł na 21 zł. Jeżeli to jest propozycja, którą Państwo radni przegłosują, to bardzo proszę. Odnosząc się do kwestii brakujących deklaracji stwierdził, że system gospodarki odpadami jest obciążony dużą wadą, że polega na deklaracji mieszkańca, czyli złożenie oświadczenia woli, że jest tak, a nie inaczej. Weryfikacja i udowodnienie, że mieszka tam 10 osób zamiast 2 jest to proces długotrwały, najczęściej niemożliwy i tak naprawdę skutkujący takim efektem, że zmiana deklaracji mogłaby nastąpić poprzez sąd, gdzie trzeba by było udowodnić stan faktyczny. Możemy wspierać się systemem wody i tam, gdzie widzimy, sprzeczności reagować. Otrzymaliśmy aplikację ze Świdnika, która jest wykorzystywana przez niektóre samorządy, a która mieli różne dane m.in. ewidencji ludności, 500 +, woda i pokazuje nam wątpliwe, podejrzane rekordy, które staramy się weryfikować. Współpracujemy ze spółdzielniami mieszkaniowymi jeżeli chodzi o kontrolę urodzeń, ale nie tylko, ponieważ mamy dane, twarde dane w mieście i możemy udowodnić mieszkańcowi danej nieruchomości jaki jest stan obecny. Bardzo trudno jest udowodnić w sytuacji, kiedy deklaracja jest na 1-2 osoby, a jednocześnie wiemy, że mieszkanie jest podnajmowane dla iluś tam osób i ubolewa nad tym, ponieważ jest duże przyzwolenie społeczne, bo nie ma tutaj „uprzejmych donosów”, ale generalnie nie chodzi tutaj o negatywną konotację, a o odpowiedzialność. Tak naprawdę efekt tego jest taki, że za tych, którzy nie płacą, płacą ci, którzy płacą i to nie jest sprawiedliwe dla nikogo. Zachęcił mieszkańców, żeby taką wrażliwość mieli i jeżeli widzą nadużywanie w tym wymiarze, to żeby zwracali na to uwagę i zgłaszali do miasta, żebyśmy mogli to zweryfikować, ale udowodnienie tego jest bardzo trudne, nawet jeżeli taką wiedzę poweźmiemy, a przekonanie osoby, która „kombinuje” jest często niemożliwe dopóki sąd tego nie udowodni. Efektem tego jest to, że ok. 10 tysięcy deklaracji osób z systemu ucieka.

            Adam Miara – ZGO sp. z o.o. wyjaśnił, że co do zasady też jest za tym, aby wszystko było sprawiedliwe. Z analizy danych wynika, że w zabudowie jednorodzinnej 40 % wszystkich odpadów są to odpady zmieszane, czyli z ich punktu widzenia te najgorsze, a w zabudowie wielorodzinnej 70 %. Możemy mówić o sprawiedliwości, ale gdzieś ten środek trzeba znaleźć.

            Artur Nadolny - Przewodniczący Komisji stwierdził, że chciałby, aby w opinię publiczną poszła informacja, że miasto posiada takie narzędzie w postaci aplikacji, która pozyskuje dane z różnych źródeł m.in. USC, MOPS, DPS i umożliwia wykrycie aktualnego stanu jeżeli chodzi o liczbę mieszkańców w danym lokalu.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że odpowiedzialność nasz wszystkich zmusza do tego, żeby zareagować i podnieść ceny, bo system musi się zbilansować. Jest to również najlepszy moment, żeby zaapelować i dobrze by było, gdyby wszyscy radni, niezależnie od sympatii politycznych, apelowali o taka odpowiedzialność. Radni sami wykażą się odpowiedzialnością głosując myśli, że za i apelować do wszystkich mieszkańców o odpowiedzialność, żeby nie było tych nadużyć, kombinowania, a też, żeby wrażliwość społeczna na te kwestie, że ktoś kombinuje, nie była odczytywana jako donosicielstwo, ponieważ nie trzeba mylić tych dwóch rzeczy.

            Więcej głosów w dyskusji nie zgłoszono.

            Komisja, w wyniku głosowania 3 głosami za przy 8 głosach przeciw i 2 głosach wstrzymujących, negatywnie zaopiniowała projekt uchwały określony drukiem nr 829 A.

 

Ad. 7

 

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta przedstawił wniosek i projekt uchwały w sprawie zasad i trybu przeprowadzenia konsultacji społecznych w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Łomża (w załączeniu). Dodał, że jest to 10 edycja budżetu i każda edycja jest coraz lepiej przyjmowana. Staramy się również robić ewaluację, czyli oceniać poprzednie edycje, wyciągać wnioski, wprowadzać korekty i proponować propozycje zapisów w regulaminie następnej edycji. Generalnie dominują zadania infrastrukturalne, czyli chodniki, ulice kolokwialnie nazywając betonoza i chcemy zachęcić do składania wniosków, poprzez wprowadzenie w strefowych zadaniach budżetu, 50 tys. zł na zadania zielone. W ramach tej puli środków byłyby zadania dotyczące zagospodarowania zieleni w przestrzeni publicznej.      Artur Nadolny - Przewodniczący Komisji otworzył dyskusję. Zwrócił się z prośbą, jeżeli jest to możliwe, o wykreślenie § 21 z regulaminu budżetu obywatelskiego, ponieważ nie chciałby, aby była taka sytuacja, że przewodniczący rad zgłaszają dużo projektów do budżetu, a później sami oceniają, czy przyjąć projekt, czy nie. Uważa, że jest to kolizja budżetowa. Gdyby ten paragraf byłby wykreślony, to byłoby super.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta wyjaśnił, że będzie tutaj oponował, ponieważ rada budżetu jest opiniodawcza dla Prezydenta Miasta i to Prezydent ostatecznie podejmuje decyzje o tym, czy zadania w takim kształcie będą dopuszczone, czy też nie. Zadaniem rady budżetu tak jak wcześniej wydziałów merytorycznych jest opinia formalno-prawna i na tej podstawie rada budżetu głosując, pewne zadania dopuszcza, bądź też nie. Na tym etapie, czy też wcześniej, jest weryfikacja merytoryczna i załóżmy, że wydział merytoryczny nie ma możliwości odrzucenia danego zadania, natomiast zaznacza, że to zadanie nie spełnia jakiś wymogów lub nie może być zrealizowane z różnych powodów i rada budżetu ostatecznie to zadanie skierowuje do realizacji bądź nie. Natomiast finalnie decyzje podejmuje Prezydent.

            Kornelia Duda – Naczelnik WKS stwierdziła, że jeśli jest taka obawa, że rada mogłaby przegłosować odrzucenie wniosku, który spełni wymogi merytoryczne, to jest proces odwołania zapisany w regulaminie. Głos doradczy w postaci rady nie jest decydentem w tej sprawie tylko temat powraca do Pana Prezydenta i to niweluje możliwość niedopuszczenia zadania, ponieważ procedura odwoławcza jest w stanie to zweryfikować. Dodała, że na posiedzeniu rady budżetu obywatelskiego został wypracowany zapis, który mówi o ogólnodostępności, którą należy spełnić w ramach składanego wniosku i zadania. Następnie zacytowała ten zapis.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta wyjaśnił, że skutek tego zapisu będzie taki, że żadna z jednostek miejskich, która posiada w zarządzie jakiś teren nie będzie on wykluczony z aplikowania do budżetu obywatelskiego. Mieszkaniec miasta widząc jakieś zasoby np. w przedszkolu, szkole może wymyślić jakieś zadanie, uzyskać akceptację zarządcy tego obiektu, a zarządca właściciela i jeżeli to zadanie i ten teren będzie spełniał zapisane przez nas definicje o ogólnodostępności, to będzie mógł być procedowany w budżecie obywatelskim. Chodziło o to, żeby wyeliminować problemy, które narastały od kilku lat, że ktoś ma pomysł na terenie szkoły, a jest brak woli, żeby to zrealizować. Trzeba było to uregulować i tym zapisem próbujemy to zrobić. Nie wie jaki będzie skutek, bo obawy są takie, że teraz wszystkie szkoły i przedszkola ruszą z wnioskami do budżetu obywatelskiego. Idąc jednak za doświadczeniami poprzednich edycji, głosami, które były podnoszone wielokrotnie, nie chcemy tej możliwości zamykać.

            Artur Nadolny – Przewodniczący Komisji zwrócił uwagę, że jest wyraźnie zapisane, że rada dopuszcza lub nie dopuszcza. Pomysłodawca musi sam się odwołać, a jeżeli się nie odwoła, to automatycznie jego pomysł odpada. Uważa, że to mieszkańcy powinni decydować, czy popierają pomysł. Chciałby wiedzieć ile w tym roku było odwołań i ile tych zadań zostało przywróconych.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta wyjaśnił, że absolutnie nie, ponieważ to Prezydent ostatecznie podejmuje decyzję. Poinformował, że było 5 odwołań i 1 zadanie zostało przywrócone.

            Artur Nadolny – Przewodniczący Komisji stwierdził, że absolutnie nikomu nic nie narzuca, ale czy można być sędzią we własnej sprawie. Zgłaszam projekt, a później głosuje nad jego przyjęciem i odrzuceniem innych projektów. Dlatego postawił wniosek o wykreślenie § 21 z regulaminu budżetu obywatelskiego.

            Kornelia Duda – Naczelnik WKS zauważyła, że będzie to miało wpływ na całą procedurę funkcjonowania budżetu obywatelskiego i zasad jego realizacji. Procedura jest określona zgodnie z harmonogramem, wpływ wniosków, ich analiza itd. Skład rady budżetu obywatelskiego to nie są tylko przewodniczący rad osiedli. Są tak również przedstawiciele komórek merytorycznych, przedstawiciele Rady Miejskiej i obawy Pana Przewodniczącego to są sporadyczne przypadki, które mogą i mają odzwierciedlenie w procedurze odwoławczej.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że Pan Przewodniczący widzi jeden aspekt, który nie ukrywa też jest istotny i może mieć miejsce, natomiast mamy cały szereg innych. Zadania zgłaszane do budżetu obywatelskiego są czasem mniej lub bardziej przemyślane i wymagają weryfikacji przez merytoryczne wydziały. Co może się wydarzyć jeżeli np. są za nisko zabudżetowane, niemożliwe do realizacji w danym miejscu i może być bardzo wiele przypadków, które wykluczają realizację bo np. nie jest to działka miejska. Czasem proste formalne rzeczy, a czasem bardzo merytoryczne, techniczne rzeczy wykreślają to zadanie i rada budżetu formalnie to sankcjonuje głosując i odrzucając to zadanie z realizacji. Nie pamięta takich przypadków, o których mówi Pan Przewodniczący, żeby się zdarzyły poza jednym, od którego było odwołanie, ale Prezydent zareagował. Nie znalazł przesłanek merytorycznych i przywrócił to zadanie. Dodał, że taka weryfikacja jest konieczna, bo inaczej będziemy mieli przysłowiowy groch z kapustą.

            Artur Nadolny – Przewodniczący Komisji wycofał swój wniosek. Stwierdził, że jeszcze raz to przeanalizuje i po konsultacji z Panią Naczelnik, ewentualnie zgłosi wniosek na sesji.

            Więcej uwag nie zgłoszono.

            Komisja, w wyniku głosowania 9 głosami za, przy braku głosów przeciw i 1 głosie wstrzymującym pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały określony drukiem nr 833 A.

            Dwóch członków Komisji nie wzięło udziału w głosowaniu.

 

Ad. 8

 

            Artur Nadolny -Przewodniczący Komisji otworzył dyskusję na temat działań promocyjnych miasta za 2021 rok (analiza w załączeniu).

            Radny Tadeusz Kowalewski poprosił o wyjaśnienie, czy w tym materiale jest różnica w stosunku do tego, co było w poprzednich latach i czy jest jakaś weryfikacja promocji, na ile ta promocja przynosi skutki.

            Kornelia Duda – Naczelnik WKS stwierdziła, że to jest informacja z działań promocyjnych za 2021 rok, która została uszczegółowiona na prośbę Pana Przewodniczącego Komisji. Działania promocyjne są zmienne w perspektywie poprzednich lat, ponieważ była strategia promocji miasta, która obowiązywała do 2020 roku. Później z uwagi na covid i ograniczenia związane z pandemią działania te były weryfikowane i dopasowywane do obostrzeń covidowych.

            Więcej uwag nie zgłoszono.

            Komisja, w wyniku głosowania 5 głosami za, przy braku głosów przeciw i 7 głosach wstrzymujących, przyjęła analizę działań promocyjnych za 2021 rok, określoną drukiem nr 835.

 

 

 

Ad. 9

 

            RadnyAndrzej Grzymała odnosząc się pism, które otrzymują radni zaproponował, aby na najbliższym posiedzeniu poruszyć sprawę MPK, bo tam dzieje się coś co może będzie skutkowało tym, że MPK będzie miało kłopoty i będą zwalniani ludzie.

            Artur Nadolny – Przewodniczący Komisji wyjaśnił, że już na to posiedzenie chciał zaprosić Pana Prezesa, ale ze względu na obszerny porządek obrad nie zrobił tego, ale na pewno Pan Prezes zostanie zaproszony na posiedzenie Komisji.

            Radny Zbigniew Prosiński stwierdził, że podobno zapadła decyzja, że linia kolejowa ma przebiegać przez centrum miasta i chciałby wiedzieć, czy będzie to kolidowało z inwestycją parku przy ul. Dmowskiego i jak ta linia będzie przebiegała.

            Andrzej Garlicki – Z-ca Prezydenta Miasta stwierdził, że sytuacja wg niego jest kuriozalna. Wyjaśnił, że żadnej decyzji jeszcze nie ma i to jest proces, który nie wie kiedy się skończy. W tej chwili przygotowywana jest koncepcja, natomiast z uporem maniaka jest forsowana wersja estakady przez centrum miasta poprowadzonej na wysokości drugiego piętra, czy nawet trzeciego. Jeżeli realnie na to spojrzeć, to się najprawdopodobniej nie wydarzy, to nie koliduje z jakąkolwiek inwestycją. Jeśli się wydarzy, to będzie kolidowała. Jego zdaniem jest to tak bardzo abstrakcyjny temat na ten moment, tylko papierowy i trudno mu się odnosić do jakiejkolwiek formy zabezpieczeń.  

W związku z wyczerpaniem porządku Przewodniczący zamknął posiedzenie Komisji.

 

 

 

                                                                                           Przewodniczący

                                                                                  Komisji Gospodarki Komunalnej,

                                                                                     Rozwoju i Przedsiębiorczości

           

                                                                                           Artur Nadolny

 

 

  • Data powstania: Data powstania: wtorek, 24 maj 2022 10:06
  • Data opublikowania: wtorek, 24 maj 2022 10:08